Skorzystaj z jednej z najlepszych firm pożyczkowych na rynku:

Jeśli nie wiesz co wybrać, to sprawdź aktualny --->Ranking szybkich pożyczek

Pożyczkowe szaleństwo oraz jak nie wpaść w pułapkę sprzedaży…

Kiedy zaczyna się jesień banki i instytucje finansowe szaleją, zasypując nas dużą ilością promocyjnych ofert kredytowych i pożyczkowych. Dzieje się tak praktycznie co roku, bez względu na obecność kryzysu. To właśnie w tym czasie rozpoczyna się bowiem rok szkolny, później obchodzimy Wszystkich Świętych, a dalej dużymi krokami nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. W tym okresie wyjątkowo musimy strzec się różnorodnych ofert, które w całej swojej promocji, wcale nie są dla nas korzystne. 

Promocyjne oferty krzyczą do nas zewsząd i na każdy temat, począwszy od pożyczek, poprzez kredyty gotówkowe, aż na hipotecznych skończywszy. Wśród sloganów pojawiają się standardowo informacje o niskim oprocentowaniu czy prowizji. W rzeczywistości w umowie kredytowej, spotkać możemy zapisy, które nawet przy obniżonym oprocentowaniu nie będą dla nas korzystne. W każdej branży pojawiła się od pewnego czasu sprzedaż wiązana. Polega ona na powierzchownym prezentowaniu czegoś bardzo korzystnego, jednocześnie oferując, a nawet zobowiązując do zakupu innych usług czy produktów. Co więcej prezentowania oferta ma przedstawiać się korzystnie wyłącznie pod warunkiem zakupu dodatkowych rzeczy. Jak przekłada się to na banki Co dołożyć do kredytu mogą instytucje tego typu Całe mnóstwo różnorodnych produktów finansowych. Do kredytów, szczególnie tych niesamowicie atrakcyjnych, proponowane, bądź dodawane automatycznie zostają konta oraz karty płatnicze. To jednak stanowi nadal zabieg delikatny, niektóre banki, zobowiązują bowiem swojego klienta do korzystania z oferowanych produktów, pod różnorodną groźbą konsekwencji. Dalej idąc, szukając bardziej odważnych procesów w bankowości, spotkać możemy również działania, zobowiązujące kredytobiorcę, do używania z produktów oszczędnościowych, które to natomiast również zobowiązują do uiszczania okresowych opłat, na czym rzecz jasna bank zarabia, a kredytobiorca traci. Prawdopodobnie produkty te w ogóle nie są mu potrzebne, a korzystając z nich pod przymusem zaciągniętego kredytu, stwarza sytuację, w której ów atrakcyjny kredyt, wcale nie jest opłacalny. Wraz z opłatami, jakie ów kredytobiorca musi ponieść w wyniku korzystania z niepotrzebnych usług finansowych, kredyt ten staje się dużo droższy niż wiele innych na rynku.

Mimo wszystko nie skreślajmy jednak od razu oferty wszystkich banków. Możliwe bowiem, że w obliczu zaciągania, na przykład kredytu hipotecznego, różnorodne dodatki, sprawią, iż będzie on rzeczywiście bardziej korzystny. Złotym środkiem jest, za każdym razem, przed zaciągnięciem jakiegokolwiek zadłużenia, dokładnie zapoznać się z umową, nie zważając na jej długość. Co więcej potencjalny kredytobiorca, powinien również pamiętać, po co przyszedł do banku i nie pozwolić sobie, kolokwialnie wcisnąć wszelkich niepotrzebnych mu produktów, na których jedynie może stracić.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Zmora dłużnika czyli BIK i BIG

Wraz z rozwojem każdej dziedziny naszego życia, anonimowość wokół staje się coraz mniejsza. Każda instytucja kładzie duży nacisk na bezpieczeństwo...

Zamknij